5 sposobów na latające rzeczy
FACEBOOK: https://www.facebook.com/emigrandatvINSTAGRAM: https://www.instagram.com/emigrandatvNie zapomnij o łapce w górę, jeśli Ci się podobało!Subskrybuj n
Dlaczego? Przebodźcowanie i nieustanna ekspozycja na wszelkie ekrany, media społecznościowe powoduje, że organizm potrzebuje dodatkowe pół godziny na przetworzenie informacji, które do niego docierają i solidną regenerację po tym wysiłku. Czyli dobrze gdybyśmy spali nie 8, a 8,5 godziny.
W dzisiejszym odcinku kilka słów o wykańczaniu dekoltów :) Zapraszam!Mój FB - https://www.facebook.com/cozaszycie.vlogMój instagram http://instagram.com/coza
1. Kontroluj przychody i wydatki. Wiem, że to brzmi banalnie oraz nie jest sposobem, który wprost pozwoli Wam zaoszczędzić konkretną kwotę, ale w momencie, gdy nie obserwujemy przychodów i wydatków, wiele nam się wydaje. Najprostsze spisanie na kartce pozwala z zupełnie inną świadomością patrzeć na stan naszych finansów.
Koncepcji kreatywnego rozwiązywania problemów jest aż kilkadziesiąt. Warto jednak przyjrzeć się 5 z nich, które zdobywają największą popularność. Spis treści. Najpopularniejsze metody burzy mózgów. Mind mapping (mapa myśli) Technika 6 kapeluszy. Odwrócona burza mózgów. Charette procedure. Brainwriting 635.
Sächsische Zeitung Anzeigen Er Sucht Sie. Postanowiłam pójść tobie i sobie na rękę i jak najlepiej oddać zarówno atmosferę Szkoły, jak i główne wątki, wokół których będziemy się poruszać. Uważne przeczytanie tekstu pozwoli ci odpowiedzieć na pytanie: “Czy Latająca Szkoła to to, czego teraz potrzebuje?” Zaufaj swojej intuicji. Wierzę, że dzięki temu, do Szkoły trafią osoby, które po prostu “mają w niej być” tej wiosny. Ta edycja to w 70% kontynuacja poprzedniej, a 30% to innowacje, które są owocem uważnego przestudiowania, co można zrobić lepiej. Mamy w tym roku większy fokus, niż ostatnio na: liczby, pieniądze, szybkie ruchy i dobrą zabawę (czyli śmiech i muzykę w przerwach od pracy). 1. Atmosfera przyjaźni. To nie jest kurs na którym obowiązuje dystans i na którym oddziela się „biznes” od „życia” grubą kreską. Ponieważ doświadczenie pokazuje, że bliskie, przyjazne relacje pozwalają człowiekowi wzrastać, będziemy pracować właśnie w taki sposób. Nie oznacza to, że musisz się z kimkolwiek zaprzyjaźniać, ani że będziemy towarzystwem wzajemnej adoracji. Prowadzące nie będą się spoufalać i opowiadać w przerwach o swoich kłopotach sercowych. 2. Fokus na twoje mocne strony. Od samego początku uwaga zarówno prowadzących, jak i grupy, skupiona będzie na tym, żeby wyłapać, nazwać i podkreślić to, co w tobie – wyjątkowe, niepowtarzalne, wspaniałe i jedyne w swoim rodzaju. Możesz z początku czuć się nieswojo w takim układzie, szczególnie jeśli dorastałaś w polskim systemie edukacji i byłaś socjalizowana w kulturze polskiej, w której jesteśmy ćwiczeni w wyłapywaniu tego, co „nie działa”. 3. Szczerość. Czasem trudna, ale zawsze w dobrej intencji. Kluczowym elementem dobrego biznesplanu jest wyłapać wszystkie słabe punkty twojego pomysłu i szybko je przetransformować. Dlatego kilkanaście par inteligentnych oczu będzie służyło tobie w szczerej i maksymalnie bezstronnej ocenie wszystkich elementów twojego planu. To oznacza, że możesz usłyszeć, ze coś, do czego jesteś przywiązana, nie jest odbierane, tak jak myślałaś. Będziemy uczyć się trudnej sztuki odsiewania subiektywnych impresji od obiektywnych stanów rzeczy. Będziesz też proszona o szczere wyrażanie życzeń, zażaleń, próśb itd. Wszystkie uwagi co do programu, tempa itp. – będą na bieżąco brane pod uwagę. 4. NVC. Czyli non-violent-communication. Być może już słyszałaś o tym podejściu. Właśnie w takim duchu będziemy się komunikować. Z uważnością na potrzeby wszystkich w grupie, z empatią dla różnych potrzeb, z intencją nie krzywdzenia nikogo, nawet w sposób subtelny i zawoalowany. 5. Odpowiedzialność własna. Jest ona podstawą całej idei. Bierzesz odpowiedzialność za swój tok nauki, za swoją pracę i swoje efekty. My bierzemy odpowiedzialność, że robimy wszystko co w naszej mocy, żeby dostarczyć ci najwyższej jakości wiedzy, doświadczeń, odpowiedzieć na wszystkie twoje pytania, wzmocnić cię i ukierunkować. Jednak nie zrobimy nic za ciebie. Również w wypadku nieobecności na zajęciach, jesteś proszona o to, aby uzupełniać materiał korzystając z pomocy koleżanek z kursu, nie prowadzących. 6. Pojęcia „strefa komfortu/ strefa strecz/strefa paniki”. Otóż wg psychologii sportu istnieją trzy stany, do których będziemy się często odwoływać. “Strefa komfortu” to te działania i pomysły, które nie wywołują twojego sprzeciwu i których możesz podjąć się z ochotą. „Strefa strecz” wymaga naciągnięcia mięśni, wysiłku, nie jest “najprzyjemniejszym stanem”. Strefa paniki to strefa, w której nie chcesz być. Wyłączasz się. Otóż cała Szkoła będzie rytmicznym tańcem pomiędzy “strefą komfortu”, a “strefą strecz”. Do strefy paniki nie wchodzimy, tutaj ty będziesz odpowiedzialna za pilnowanie same siebie. Podobno tylko w strefie strecz człowiek się uczy. Tak mówią naukowcy, a my im akurat tu wierzymy. 7. Fair play i dobra wola. Gramy fair. Płacimy raty na czas. Nie opowiadamy na prawo i lewo o pomysłach koleżanek z kursu, jeśli nas proszą o dyskrecję (niektóre pomysły są światłoczułe). Pamiętamy, że jesteśmy ludźmi – mamy nogi, które mogą się podwinąć, pięty które mogą być achillesowe i skórę, która miejscami może być cienka. 8. Koncentracja. Pracujemy na bardzo wysokim poziomie koncentracji. Gdyby były specjalne urządzenia do jej pomiaru, to ich wskazówki od razu wskazywałyby górne rejestry. 9. Ryzyko. Jest nieodłącznym elementem układanki. Będziesz zachęcana do tego, żeby zaryzykować i napisać maila do kogoś większego niż ty z prośbą o pomoc. Do dziennikarza z informacją, o tym co robisz, ryzykując, że ci nie odpisze. Będziesz ryzykować, że teściowa pomyśli że zwariowałaś, a szwagier powie, że to co wymyśliłaś na pewno nie wypali. Ale będzie się to działo w ramach procesu grupowego, w którym nie ma miejsca na błędy i porażki. Każde doświadczenie jest tylko lekcją. Najstraszniejsze wydarzenia obśmiejemy przy filiżance ziołowej herbaty. 10. Śmiech. Jeżeli ani razu nie zaśmiejesz się na zajęciach, to oddamy ci całą sumę, jaką zapłaciłaś za kurs. Ania Nazimek (asystentka) będzie specjalnie śledziła, ile razy kto się zaśmiał podczas zajęć. Opornym – o ile tacy się znajdą – przeczytam na ostatnich zajęciach moje wczesne wiersze. 11. Nacisk na pro aktywność. Będziesz zachęcana do aktywności własnej na wielu różnych polach. Na przykład do tego, żeby – czasem – samej googlować odpowiedzi. „Dr. Google” – jak usłyszysz taką odpowiedź to nie znaczy, że prowadząca zamiast odpowiadać na twoje pytanie, woli piłować paznokcie. Znaczy to, że zależy jej na wyrobieniu w tobie nawyku samodzielnego szukania odpowiedzi, tam gdzie można je znaleźć. A jeśli nie znajdziesz, poszukamy razem. Żadne pytanie nie pozostanie bez odpowiedzi! 12. Gry i zabawy. Jako że najwięksi naukowcy odkrywają aktualnie potencjał zabawy dla nauki, a gigantyczne korporacje próbują włączyć elementy gier na każdym etapie doświadczenia, ominiemy etap, w którym praca i nauka pozbawione są elementu zabawy tak, że trzeba ją sztucznie dołączać. Od samego początku będziemy pracować w paradygmacie, w którym powaga i koncentracja na celu nie wyklucza dobrej zabawy. Elementy gier i kreatywnych zadań będą służyły temu, abyśmy były maksymalnie kreatywne, a przy tym zrelaksowane. Żebyśmy dotarły do miejsc, o których istnienia się nie spodziewałyśmy. Żeby było zaskoczenie, wzruszenie i przygoda. 13. Nowe kontakty. Poznanie kilkunastu nowych, energicznych i twórczych kobiet to duży kapitał. Każda z tych kobiet zna wiele innych ciekawych kobiet i mężczyzn. Będziemy bardzo świadomie pracować nad tematem sieci kontaktów i networkingu. Ja będę bardzo często starała cię poznać z nowymi ludźmi, choćby mailowo, jeżeli uznam, że kontakt z nimi może pomóc twojemu biznesowi. 14. Rzeczy nieprzewidywalne. Musisz liczyć na rzeczy, których nie przewidzimy. Takie jak ekipa TVNu, która podczas poprzedniej edycji wpadła na zajęcia zrobić reportaż o Szkole. Dwie z uczestniczek nie spodziewały się, że są na siłach udzielić wywiadu z marszu. Ja nie spodziewałam się, że akurat ten materiał nie zostanie włączony do reportażu. Nie mogłyśmy przewidzieć, że Justyna któregoś dnia upiecze dla nas (wybitnie dobre!) czekoladowe ciasto i przywiezie je aż z Łodzi. Albo, że Kasia zaprosi nas wszystkie do siebie do domu na kolację. Albo taka sytuacja: Grupa nie pozwoliła Karolinie przepuścić okazji. Karolina poszła tłumaczyć wykład Andrzeja Wajdy, który w ostatnim momencie został zastąpiony przez Jana Nowickiego… 15. Całodobowy system wsparcia. Tajna grupa Facebookowa okazuje się być tajną bronią przeciwko zwątpieniu, dołom, atakom paniki, problemom z nieuczciwą konkurencją, wątpliwością czy lepiej jest iść na zakończenie Szkoły czy na tłumaczenie Wajdy. I źródłem inspiracji, bo jak ktoś coś znajdzie dla kogoś innego, to od razu wrzuca. Ja parę razy popłakałam się ze śmiechu, czytając posty ostatniej grupy, parę razy się wzruszyłam i kilka razy scrollowałam w dół dziesiątki postów, żeby znaleźć przepis na duszoną brukselkę ze skórką cytrynową zamieszczony przez Kasię Urban Rybską. 16. Szybka kasa. Nie myśl, że w marcu zapiszesz się do Szkoły, w maju zaczniesz zbijać fortunę, a w lipcu polecisz za zarobione pieniądze do Maroko. Do Maroko lepiej lecieć jak jest trochę chłodniej. Ważne jest to, żebyś wiedziała, że zbudowanie biznesu, który będzie przynosił dochody i to na poziomie na którym ci zależy to proces, który wymaga czasu, cierpliwości i pracy. Niektóre z uczestniczek, które brały udział w jesiennej edycji, jeszcze nie sfinalizowały swoich projektów na etapie, o którym można by powiedzieć „uff, violá! gotowe” I mimo, iż dla mnie działające biznesy moich uczestniczek to najlepsza wizytówka, to nie będę naciskała na zwiększenie tempa w imię mojego interesu. Cały czas kładziemy nacisk na zdrowy balans między życiem, a pracą i w związku z tym, czasem życie bierze górę, a biznes zostaje zapauzowany. Z drugiej strony, będziesz zachęcana do tego, żeby zarabiać jak najszybciej, już teraz. Z pomysłów, których premiery są odkładane nieskończoność, czasem ucieka powietrze. Jeżeli planujesz, aby zainwestowane pieniądze w kurs szybko Ci się zwróciły, będziesz zachęcana do tego, żeby przyłożyć się do nauki robienia stron internetowych, bo to dobre dodatkowe źródło zarobku i jest popyt na dobrze zrobione strony – a tego właśnie między innymi się nauczysz. 17. ZUS. Ponieważ najczęstszą obawą każdej kobiety, która myśli o założeniu własnej działalności jest „zje mnie ZUS”, poświecimy cały blok temu zagadnieniu. Co zrobić, żeby nie zjadł nas ZUS, tylko żebyśmy my zjadły i miały ciastko. W sensie oddały cesarzowi, co cesarskie i nie wyszły na tym jak … dobra, dość tych popisów językowych. Chodzi o to, żeby na spokojnie zbadać, co zrobić, żeby być w porządku wobec systemu, w którym żyjemy, ale mu się nie dać. 18. Nowe pojęcia. Być może pojęcia takie jak opt-in, ROI, konwersja, wtyczka, header, Lean Canvas, synergia, content, CMS albo nazwy takie jak Pinterest, Mailchimp, WordPress, Instagram, Pocket, Etsy goszczą w twoim słowniku już od lat. Ale może być też tak, że są to częściowo lub zupełnie nowe pojęcia. Zatem możesz przygotować się na to, że dowiesz się co oznaczają i jakie znaczenie mogą mieć dla tego, co robisz. 19. Herbaty ziołowe. W przerwach oprócz kawy, która dla niektórych jest nieodłączną towarzyszką życia, będziemy raczyć się różnymi herbatami typu pokrzywa, melisa, mięta marokańska, imbir z trawą cytrynową i lukrecją. Czemu? Bo ładnie pachną i przyjemnie się je pije. 20. Kryzys albo kryzysy. Łzy. Nie ma szans, żebyś przeszła przez cały cykl bez doświadczenia frustracji, złości, zastoju, irytacji, albo napięcia. Wiedząc o tym, możesz się nie przejmować, jak takie odczucia się pojawią. Zazwyczaj zwiastują przełom. I mimo, że wcale nie będziemy mówić o naszym prywatnym życiu i o tym co nam w duszy piszczy, może się zdarzyć tak, że się popłaczesz. Ze złości, ze smutku, czy ze wzruszenia. Łzy to po prostu reakcja na napięcie, które puszcza. 21. New Age. Nie. Nie będziemy wizualizować kryształowych kul, wyciągać kart z aniołami, mówić o czakrach i „świadomości prosperity”. Może lubisz takie rozmowy i praktyki, może nie, ale w Latającej Szkole ich nie stosujemy. 22. Polecane lektury. Nie jesteśmy tutaj w typowej szkole, w które trzeba czytać czasem teksty dla samego czytania i intelektualnej ogłady. Pracujemy tylko na przykładach – waszych lub cudzych, a lektury, jeśli się pojawią, to jako polecane uzupełnienie. Możemy się też wymieniać cennymi książkami w ramach grupy. 23. Ocean inspiracji w moim komputerze. Ponieważ cały czas, od dwóch lat, zaznaczam fajne strony, z których można czerpać dobre wzorce i się nimi inspirować do działania, mam wielką kolekcję linków moim komputerze, której nie zawaham się udostępnić jeśli sobie zażyczycie. Ale wiadomo, co robi nadmiar inspiracji. Czasem potrafi zablokować. Będę je dozowała, jak się kotom dozuje królicze wątróbki, żeby się nie objadły za bardzo i nie były niemrawe. 24. Kalkulacje. Nie będziemy tylko oddawać się burzom mózgu i snuć fantazji. Będziemy prawą ręką rysować mapy śmiałych wizji, a w lewej trzymać kalkulator. 25. Praktyka uważności i oddech. Jeżeli myśl, że na zajęciach mogłyby pojawić się przerwy na kilka minut ciszy, albo że zostaniesz poproszona o skupienie się na oddechu, albo poproszona o poczucie własnych stóp lub poczucie, jak się czujesz w ciele wywołuje w tobie uczucie paniki, to lepiej, żebyś się trzy albo cztery razy zastanowiła nad udziałem. 26. Muzyka. To samo dotyczy muzyki i tańca. Jeżeli krzywisz się na myśl o tym, że w przerwach będą leciały piosenki, a jedna lub druga osoba postanowi sobie do nich potańczyć, to zastanów się pięć razy, czy Latająca Szkoła jest dla ciebie dobrą opcją. 27. Materiały i prezentacje. Możesz oczekiwać atrakcyjnych wizualnie i dopieszczonych prezentacji. Nie czeka cię coś, co nazywa się fachowo „śmiercią od Powerpointa”. Twój osobisty Czerwony Zeszyt Ćwiczeń, który będzie Ci towarzyszył przez cały proces, będzie włożone bardzo dużo pracy. Będziesz tam miała wszystkie tabelki, miejsce na notatki, twoje genialne pomysły, poprzeplatane cytatami z Rilkego, Rumiego, Goethego, Ralph Waldo Emersona, ee cummingsa, Henriego Davida Thoreau, Coco Chanel, Virginii Woolf, Bruce’a Lee i mojej babci. 28. Pisanie. Będziesz non stop proszona o pisanie – a to maili, bo będę cię pytać co sądzisz o zajęciach, które się odbyły właśnie, a to o pisanie tekstów – o sobie na stronę, na Facebooka, opisów produktów, pisanie maili do innych ludzi. Pisanie, pisanie, pisanie. Jeśli tkwi w tobie ukryta pisarka, o czym może nawet nie wiesz, to będziesz czuła się wspaniale po drodze. Jeżeli natomiast wiesz, że nienawidzisz pisania, to od samego początku podejdziemy do tego tematu bardzo ostrożnie. Potraktuj to wtedy jako ćwiczenie z czegoś, czego nie lubisz, a jeśli chodzi o teksty których będziesz potrzebowała na swoje potrzeby, to pomyślimy komu zlecić napisanie ich za ciebie. 29. Kamera video. Aaaa, ratunku! Kilka razy zostaniesz sfilmowana jak do kamery mówisz przez kilka minut o tym, co robisz. Na początku cyklu spotkań, pośrodku i na koniec. Dla wielu osób jest to zabieg bardziej bolesny niż gastroskopia. Ale potem wszyscy twierdzą, że się opłacało. Plus – będzie to pierwszy krok do stworzenia profesjonalnej video wizytówki. Co więcej – zrobisz też kolejny krok i w ramach zajęć stworzymy razem taką krótką, jednominutową wizytówkę. Chyba, że uznasz, że dla twojego biznesu jest to zupełnie nie potrzebne. 30. Miękkie lądowanie. Tym razem szczególnie troskliwie zadbam o to, jak będzie wyglądało przejście z czasu kursu, który będzie intensywny i energetyczny, do okresu po (lipiec, wakacje, wiadomo…), tak aby wszystko, co wypracowałaś, pracowało dalej na twoją korzyść. Będzie służył temu cały system złożony z Latających Kręgów, Zespołów, Latających Zeszytów, mentorów, starszych koleżanek i zjazdów, z których będziesz mogła – dobrowolnie i zgodnie z aktualnymi potrzebami – korzystać. Jeżeli zatem jesteś chętna, możemy przejść do kolejnego kroku, sprawdzającego, czy Latająca Szkoła to coś dla ciebie, czyli pytania “ile to kosztuje i dlaczego tak drogo”. Jeżeli jesteś zainteresowana, wiesz co robić.
Recommended Posts Share Witam. Moglibyście podrzucić jakiś pomysł na zakup czegoś w co mógłbym pochować jakieś duperele, żeby nie turlały się po całym bagażniku? Jakie macie na to patenty? Dodam, że skrzyneczka nie wchodzi w grę. Link to comment Share on other sites Share Torba z rzepem na "duperele stałe". Na cokolwiek innego - siatka. Link to comment Share on other sites Share > Witam. > Moglibyście podrzucić jakiś pomysł na zakup czegoś w co mógłbym pochować jakieś duperele, żeby nie > turlały się po całym bagażniku? Jakie macie na to patenty? Dodam, że skrzyneczka nie wchodzi w > grę. torba na rzepy z allegro Link to comment Share on other sites Share > torba na rzepy z allegro dobra sprawa. warto kupić taką, w której oprócz 5l płynu do spryskiwacz zmieści się coś więcej. nieraz na "promocji w tesco" można kupić taką torbę taniej niż na allegro. Kupiłem kiedyś w ten sposób przez przypadek i działała aż miło. Link to comment Share on other sites Author Share > torba na rzepy z allegro O właśnie o coś takiego mi chodziło. Pięknie dziękuję. Link to comment Share on other sites Author Share > dobra sprawa. warto kupić taką, w której oprócz 5l płynu do spryskiwacz zmieści się coś więcej. > nieraz na "promocji w tesco" można kupić taką torbę taniej niż na allegro. Kupiłem kiedyś w ten > sposób przez przypadek i działała aż miło. Ostatnio właśnie któregoś dnia jak jeździłem po hipermarketach po zakupy, to przy okazji patrzyłem też na tego typu rzeczy i nie widziałem nic w tym stylu. Link to comment Share on other sites Share > torba na rzepy z allegro Mam coś podobnego. Dobrze się sprawdza Link to comment Share on other sites Share > Ostatnio właśnie któregoś dnia jak jeździłem po hipermarketach po zakupy, to przy okazji patrzyłem > też na tego typu rzeczy i nie widziałem nic w tym stylu. To się pojawia na promocjach, mój tata takie kupil. Link to comment Share on other sites Share Ja mam wiklinowy koszyk trzymam w nim baniak z płynem do spryskiwaczy, pozostała chemie i rzeczy typu apteczka, ściagaczka do wody i jakies szmatki Link to comment Share on other sites Share > Ja mam wiklinowy koszyk trzymam w nim baniak z płynem do spryskiwaczy, pozostała chemie i rzeczy > typu apteczka, ściagaczka do wody i jakies szmatki ja miałem kiedyś ten sam patent, tylko że koszyk (a właściwie ażurowa skrzynka) był plastykowy i składany (z marketu za kilkanascie zł) Link to comment Share on other sites Share > Witam. > Moglibyście podrzucić jakiś pomysł na zakup czegoś w co mógłbym pochować jakieś duperele, żeby nie > turlały się po całym bagażniku? Jakie macie na to patenty? Dodam, że skrzyneczka nie wchodzi w > grę. składany koszyk platikowy Link to comment Share on other sites Share > Witam. > Moglibyście podrzucić jakiś pomysł na zakup czegoś w co mógłbym pochować jakieś duperele, żeby nie > turlały się po całym bagażniku? Jakie macie na to patenty? Dodam, że skrzyneczka nie wchodzi w > grę. Ja mam taką siatkę, która rozciągnięta jest na oparciu tylniego siedzenia (oczywiście od strony bagażnika), kupiona w Auchan, widziałem też podobne, które rozciąga się na podłodze bagażnika. Link to comment Share on other sites Share Ja mam w bagażniku przechodzona, nieco dziurawa torbę podróżna - doskonale spełnia zadanie. Link to comment Share on other sites Share Torba na rzepy i składany plastikowy kosz. Mam oba te rozwiązania i... niewiele mi się już w bagażniku mieści Link to comment Share on other sites Share mam taką z lidla i daje rade już drugi rok Link to comment Share on other sites Share a to na nity jest przyczepiane czy jak? Link to comment Share on other sites Share Ja mam wstawioną skrzynkę "plastikowa od pomidorow" umocowaną gumowym "pająkiem" Link to comment Share on other sites Share ja mam tak i torby nie potrzebuje Link to comment Share on other sites Share > torba na rzepy z allegro zepić. To jest dobre, gdy rzep ma się do czego przyczepic. Jezeli jest wykonczenie plastikiem, jak w moim samochodzie, to lipa. U mnie sprawdza sie jak na razie plecak za 3 zl z Tesco. Link to comment Share on other sites Share są rzepy i są zatrzaski, w komplecie z torbą były zatrzaski takie jak na ubraniach, które można wkręcić do oparcia a potem wpiąć w nie torbę. Mnie się nie chciało, wisi na rzepach i jest ok, nie widzę potrzeby dziurawienia oparcia Link to comment Share on other sites Share siatka np albo koszyk ktory mozesz jeszcze przypiac gumka... Link to comment Share on other sites Share > mam taką z lidla > i daje rade już drugi rok Ale realnie tylko w HTB ew. kombi Link to comment Share on other sites Share tak, do sedana to raczej plastikowa składana skrzynka... powożę hatchbackiem a nawet liftbackiem więc mnie ten dylemat odpada Link to comment Share on other sites Share > tak, do sedana to raczej plastikowa składana skrzynka... > powożę hatchbackiem a nawet liftbackiem więc mnie ten dylemat odpada e tam. plastixowe skrzynki się nie nadają, Jeżdżą po bagażniku, tłuką się, trzeszczą i jak nie zapakujesz do pełna to i tak wszystko w nich lata. Poza tym szybko pękają. Musi być coś miękkiego. Link to comment Share on other sites Share > e tam. plastixowe skrzynki się nie nadają, Jeżdżą po bagażniku, tłuką się, trzeszczą i jak nie > zapakujesz do pełna to i tak wszystko w nich lata. Poza tym szybko pękają. Musi być coś > miękkiego. Mam taka skladana plastykowa skrzynke. Nic nie lata, nic nie jezdzi po podlodze bagaznika. Inna sprawa, ze skrzynka jest pelna i bagaznik jest pokryty mata antyposlizgowa. Link to comment Share on other sites Share > e tam. plastixowe skrzynki się nie nadają, Jeżdżą po bagażniku, tłuką się, trzeszczą i jak nie > zapakujesz do pełna to i tak wszystko w nich lata. Poza tym szybko pękają. Musi być coś > miękkiego. Mata na podłodze,skrzynka plastikowa nieskładana kupiona w ogrodniczym / taka zielona / , jedna linka gumowa do uchwytów w podłodze przyciągająca skrzynkę do oparć . Nic nie lata,trzeszczy i się nie auta z podpisu tak mają - w sumie od 2004 roku. Link to comment Share on other sites Share > Witam. > Moglibyście podrzucić jakiś pomysł na zakup czegoś w co mógłbym pochować jakieś duperele, żeby nie > turlały się po całym bagażniku? Jakie macie na to patenty? Dodam, że skrzyneczka nie wchodzi w > grę. A takie gumy nie wystarczą? Link to comment Share on other sites Archived This topic is now archived and is closed to further replies.
Lubisz sobie ułatwiać życie? To zapraszam, bo może tych trików jeszcze nie znasz. #1. Sposób na pomarańczę Obieranie pomarańczy nie musi być trudne. Jeśli odetniesz górę i dół, a następnie wykonasz cięcie z boku, pomarańcza estetycznie się rozwinie. #2. Opakowania folii aluminiowej Chcesz użyć folii, a ona cała wypada z kartonika. Jest na to sposób. Niektórzy producenci stosują specjalny uchwyt do folii. Wystarczy go nacisnąć, by zablokować rolkę folii w pudełku. Będzie można ją obracać i wyciągać tyle ile trzeba, natomiast sama rolka nie wypadnie. #3. Wyciąganie tiktaków z pojemnika Wewnątrz wieczka masz specjalny podajnik. Odwróć pudełko do góry dnem, a następnie połóż jak na zdjęciu. Na podajniku powinien znajdować się jeden tik tak. #4. Ogrzewanie posiłku w kuchence mikrofalowej Podczas podgrzewania potraw w kuchence mikrofalowej upewnij się, że w środku potrawy jest mały otwór. W ten sposób cały Twój posiłek będzie miał tę samą temperaturę. #5. Mała strzałka obok ikony dystrybutora na desce rozdzielczej samochodu Pokazuje, z której strony jest wlew paliwa. #6. Wychodzisz na chwilkę i nie chcesz, by komputer przeszedł w stan uśpienia? Nie chcesz wpisywać znów hasła? Połóż analogowy zegarek pod laserowy wskaźnik myszki. Będzie ona wychwytywała ruch wskazówki sekundowej i nie pozwoli na uśpienie komputera. Z oczywistych względów ta rada zadziała tylko w przypadku, gdy masz analogowy zegarek z sekundnikiem. #7. Drewniane wieszaki Są wykonane z gatunku drewna, którego nie lubią mole i inne owady lub szkodniki, które uwielbiają psuć Twoje ubrania. Nie chcesz mieć problemów z molami? Używaj drewnianych wieszaków. #8. Czyszczenie mikserów i blenderów Wystarczy wlać wodę z odrobiną płynu do naczyń i włączyć urządzenie. Reszta się zrobi sama. Potem pozostaje tylko wypłukać mikser czystą wodą. #9. Obieranie bananów Obieraj z tej strony, trzymając za ogonek podczas jedzenia. Małpy zrozumiały to dawno temu i właśnie w taki sposób jedzą banany. #10. Aby szybciej schłodzić butelkę napoju Zmocz ręcznik papierowy, owiń go wokół dowolnego ciepłego napoju i włóż do zamrażarki. Wystarczy 5 minut, by napój znacznie się schłodził. #11. Cięcie miękkiego sera Do krojenia miękkich serów używaj nici dentystycznej #12. Mało używana funkcja zszywacza Większość zszywaczy ma pod spodem obrotową płytkę. Dzięki niej możemy zszyć papier na dwa sposoby. Zaginając zszywki do wewnątrz i na zewnątrz. Ten drugi sposób jest polecany, gdy chcemy dokumenty zszyć tymczasowo i potem w prosty sposób usunąć zszywkę. #13. Oznaczenia na kremach Na spodzie tych produktów można znaleźć takie oznaczenia. Pokazują one, przez ile miesięcy można używać produkt po jego otwarciu. #14. Pasek czarnych kropek biegnący wzdłuż zewnętrznej krawędzi wklejanej szyby Czarny pas ma dwa zadania. Po pierwsze, doskonale do niego przylega klej do szyb, a po drugie maskuje miejsce klejenia, chroniąc je przed promieniami UV. Natomiast czarne kropki... Niczemu nie służą. Mają ładnie wyglądać. #15. Naszywki z wycięciami na plecakach Możesz do nich za pomocą paska przytroczyć do plecaka na przykład śpiwór lub karimatę, oszczędzając miejsce wewnątrz plecaka. Pierwotnie wtykało się tam narzędzia takie jak siekiera. #16. Dodatkowy kawałek tkaniny i guzik. Guzik należy traktować jak zapas, ale kawałek tkaniny jest ważniejszy niż ci się wydaje i wcale nie służy tylko do reperowania dziur w ubraniu. Dzięki niemu możesz sprawdzić, jak materiał zareaguje na różne detergenty. #17. Przygotowanie jogurtu ze zmiksowanymi owocami Zasada jest prosta. Bliżej ostrza jogurt, a dalej od ostrza owoce. Nigdy na odwrót. Gdy włączysz blender, ostrza zassą owoce, miksując je dokładnie. Żaden owoc nie schowa się pod ostrzem. W przypadku stacjonarnych blenderów owoce muszą iść na górę. W przypadku blendera ręcznego wprowadzanego do naczynia od góry owoce ułóż pod jogurtem na dole. Bez obawy - ostrza je zassą. #18. Prawdopodobnie używasz zbyt dużo pasty do zębów W reklamach widzimy pastę wyciskaną na całą szczoteczkę i robimy tak samo. A producenci past zacierają ręce, bo ludzie używają jej za dużo, szybciej ja kończąc. I interes się kręci. Do umycia zębów ilość pasty pokazana na zdjęciu w zupełności wystarczy. Dokładnie tyle samo pasty kładzie się na elektryczne szczoteczki z obrotową główką. I nikt się nie skarżył, że za mało... #19. Napoje w kartonach Gdy karton jest pełen napoju, nalewaj go w sposób pokazany na zdjęciu. Zdziwisz się, jakie proste jest takie nalewanie. #20. Zaczepy na wózku sklepowym Idealne do wieszania siatek, w których masz delikatne zakupy lub takie wymagające trzymania ich w pozycji pionowej. #21. Lusterko wsteczne O ile nie masz lusterka samościemniającego się - użyj dźwigienki pod lusterkiem, pociągając ją, aby przestawić zwierciadło i nie być oślepianym. #22. Otwór w kłódce Gdy włożysz kluczyk do kłódki i ten obraca się bardzo ciężko, a w kłódce widzisz taki otwór, to wlej do niego kilka kropel oliwy i odczekaj trochę. Po chwili będzie można bez problemu otworzyć kłódkę. #23. Upierdliwe breloczki Użyj narzędzia do usuwania zszywek, by rozchylić kółeczko breloczka i włożyć tam na przykład klucz. #24. Efektywniejsze korzystanie z kuchenki mikrofalowej Niektórzy nie zdają sobie sprawy z tego, że cała przestrzeń wewnątrz kuchenki mikrofalowej nadaje się do podgrzania jedzenia. Dlatego gdy chcesz podgrzać więcej niż jeden posiłek, buduj pięterka.
Mole spożywcze są to brązowe, latające insekty. Wyglądają jak małe ćmy. Najczęściej pojawiają się w suchym pokarmie takim jak ryż, kasza, cukier, orzechy, suche owoce lub mąka. Rozmnażają się w produktach spożywczych, w których zazwyczaj można zauważyć larwy i specyficzne pajęczyny. Niestety, ponieważ składają nawet 200 jaj za jednym razem, z których już po tygodniu rozwijają się małe gąsienice w ciągu kilku dni może być z nimi ogromny problem. Zazwyczaj przynosimy je ze sklepów w różnych produktach, lubią zacienione miejsca, zwłaszcza szafki, w których mają dostęp do pożywienia. W sytuacji, gdy zauważymy choćby jedną larwę w torebce z sypkim produktem należy ją natychmiast wyrzucić oraz przeprowadzić dezynfekcję. Można również pozbyć się ich za pomocą domowych sposobów. Sposób pierwszy – przyprawy Zarówno liść laurowy ziele angielskie, mięta, goździki, wanilia jak i suszone cytrusy mają bardzo intensywny zapach, którego mole nie lubią. Należy włożyć kilka liści lub ziarenek tych przypraw do pojemników, w których przechowujemy jedzenie oraz do szafek. Innymi ziołami oraz przyprawami odstraszający mi mole są: lawenda i olejek eukaliptusowy. Aby odstraszyć te owady możemy również wbić w pomarańcze kilkanaście goździków i położyć ją wysoko na szafce, zrobić napar goździkowy lub rozłożyć na półkach aromat waniliowy Sposób drugi – ocet Mole nienawidzą zapachu octu, dlatego też jest to bardzo skuteczny sposób na pozbycie się ich. Taką miksturę należy wykonać z: Szklanki octu Tymianku Lawendy, cynamonu lub mięty Wszystkie składniki należy wymieszać oraz przemyć nią półki lub spryskać inne ciemne zakamarki. Możesz również wykonać samodzielnie bardzo popularne saszetki zapachowe. W bawełnianych woreczkach umieść różne produkty, których zapachów nie lubią mole. Mogą być to: cytrusy, lawenda, goździki, olejek lawendowy, kilka kropli octu, olejek eukaliptusowy lub mięta. Takie saszetki powieś w kuchni, połóż wysoko na szafkach oraz w ich wnętrzach, oczywiście po uprzednim dokładnym ich wyczyszczeniu. Sposób trzeci – szczelne pojemniki Ponieważ mole mogą przedostać się do sypkich produktów nawet przez cienką folię i dodatkowo rozmnażają się bardzo szybko to, aby zapobiec całej inwazji pokarm należy przechowywać słoikach szklanych. Dodatkowo, aby je zabezpieczyć możemy przemyć jest zewnątrz octem, a do środka włożyć kilka ziół, które odstraszają owady na przykład: liść laurowy, ziele angielskie lub goździki. Sposób czwarty – gruntowne porządki Jeśli zauważymy w kuchni mole spożywcze to absolutnie natychmiastowo należy przejrzeć wszystkie produkty oraz dokładnie wyczyścić każdą szafkę i półkę. Możemy zrobić to za pomocą wody, octu lub sody oczyszczonej w celu zniszczenia jajek i larw, które mogą się w nich znajdować. Należy również wyczyścić wszystkie zakamarki i przejrzeć wszystkie przyprawy oraz inne otwarte produkty sypkie, aby wykluczyć ich zainfekowanie. Sposób piąty – metoda termiczna Zarówno larwy jak i same jaja moli nie lubią gorąca. Jeśli więc masz problem z tymi owadami i martwisz się czy jaja nie znajdują się w pokarmie, ponieważ nie widzisz tego gołym okiem możesz wszystkie sypkie produkty między innymi: kaszę czy ryż wstawić do rozgrzanego piekarnika. Innym sposobem na pozbycie się moli spożywczych jest umieszczenie zakupionych produktów żywnościowych na kilkadziesiąt minut do zamrażalnika. Zarówno wysokie jak i minusowe temperatury nie są sprzyjającymi warunkami do życia dla jaj, larw oraz dorosłych osobników. Sposób szósty – pułapki na mole W sklepach znajdziemy wiele różnych produktów, które pozwolą nam pozbyć się tych insektów. Mogą być to specjalne lepy, które przykleja się w szafce, ponieważ nie mają one wpływu na pokarm, a także spreje oraz płyny. Jednak często ich skład to chemia, a przecież nie chcemy, żeby cokolwiek z chemii miało kontakt z naszym jedzeniem. Możemy takie pułapki wykonać sami. Karma dla chomika – wsypujemy ją do naczynka i odstawiamy wysoko na półkę na kilka dni. Dzięki takiemu prostemu sposobowi będziemy mieć pewność, że mole złożą w niej jaja, pamiętaj tylko żeby wcześniej zabezpieczyć wszystkie sypkie produkty w naszej kuchni. Lep z miodu –na spodek wsypujemy trochę karmy dla świnki morskiej lub chomika i polewamy całość miodem. Zadziała on jak lep, mol się do niego przyklei i nie zdoła się z takiej pułapki uwolnić. Wymieniaj ją co najmniej co dwa dni do momentu, aż nie zauważysz w niej żadnych szkodników. Zawieszka – do woreczka foliowego należy wsypać trochę karmy dla gryzoni i skropić go od góry miodem oraz zrobić niewielki otwór. Możesz być pewny, że zapach karmy zwabi mole i larwy, będę one próbowały dostać się do woreczka po lepiący miodzie i przykleją się do karmy. Sposób ten stosujemy przez tyle dni, aż w naszej pułapce przestaniemy zauważać larwy. Mole spożywcze nie są wcale łatwe do usunięcia, dlatego też powinniśmy zacząć działać od razu w momencie, kiedy je tylko zauważymy. W innym razie wyrządzą one duże szkody i straty w żywności. Kiedy już się ich pozbędziemy pamiętajmy również o tym, aby podjąć kroki zapobiegawcze: przechowywać mąkę, makarony, bułkę tartą, płatki, ryże, kaszę oraz inne sypkie produkty w szczelnie zamykanych szklanych pojemnikach, myć dokładnie półki za pomocą octu lub olejków eterycznych rozłożyć w kuchni specjalne torebki i zawieszki przez nas wykonane. Fanatyczka sprzątania i organizacji pracy, tutaj dowiecie się wszystkiego o sensownym planowaniu i efektywnym zajmowaniu się domem.
Rozwiązanie mojego nowego roku jest proste: nie marnuj jak najwięcej. Zero odpadów oznacza po prostu zmniejszenie ilości śmieci wytwarzanych przez twoją rodzinę do zera. Z dwójką dzieci zdaję sobie sprawę, że trudno będzie wyeliminować wszystkie odpady, ale postaram się stworzyć jak najmniej odpadów! małe czarne robaki z długimi antenami 5 sposobów na zero odpadówGdy zaczynasz coś nowego, kluczem do sukcesu jest solidny plan. Małe kroki ułatwiają zmianę. Oto pięć sposobów na uczynienie z domu domu bez Kup luzemKupowanie luzem jest teraz łatwiejsze, ponieważ tak wiele sklepów oferuje opcje luzem. Wiele sklepów pozwala zabrać ze sobą własny pojemnik i po prostu ładować według wagi. Uwielbiamy to robić z owsem, mąką, cukrem i innymi suszonymi produktami. Większe ilości oznaczają mniej opakowań, co przybliża nas do celu zero odpadów. Inną opcją jest kupowanie dużych ilości artykułów higieny osobistej, takich jak mydło, szampon lub płyn do mycia ciała. Bonus, jeśli twoje mydło będzie również działać jako szampon! To bezzapachowe mydło w płynie jest świetne. Jest sformułowany, abyśmy mogli dodawać własne olejki eteryczne lub po prostu pozostawić to dla jasności. Można go również zagęścić, dodając sól kuchenną! W naszej rodzinie jeden galon trwa kilka Kup mniejPrawdopodobnie najbardziej oczywistym sposobem na osiągnięcie zerowego marnotrawstwa jest kupowanie mniej mniej oznacza korzystanie z większej ilości tego, co już masz. Uwielbiamy przedmioty wielofunkcyjne, których można używać na wiele sposobów. Słoiki Mason są jednym z naszych ulubionych uniwersalnych przedmiotów, ponieważ mogą być szklankami, uchwytami na przybory kuchenne, a nawet służyć do przechowywania żywności, rzemiosła, domowych płynów, a nawet pojemników na prezenty! Kupuję też bardzo mało sezonowych dekoracji. W naszym domu mamy bardzo ograniczoną przestrzeń do przechowywania, więc zazwyczaj wykonuję minimalne prace związane z dekorowaniem. Ponadto dekoracje sezonowe są często wykonane z tworzyw sztucznych i innych tanich materiałów, które trafiają na wysypiska DIY WięcejTo nie powinno nikogo dziwić! Absolutnie uwielbiam projekty DIY i oszczędzam dużo pieniędzy (i marnotrawstwa!), Robiąc pewno mogę zrobić więcej domowych środków czyszczących. Są doskonałym rozwiązaniem dla nadmiernie pachnących środków czyszczących kupowanych w sklepach, które są dostarczane w plastikowych butelkach. biała sypka substancja na liściach roślin Innym pomysłem na zero odpadów, który chcę wypróbować, są te przydatne opakowania do żywności zawierające wosk pszczeli wielokrotnego użytku. Są doskonałym rozwiązaniem na folię!4. KompostMy próbować do kompostowania większości naszych odpadów roślinnych. mówię próbować ponieważ często odkładam rzeczy na bok, aby wyjąć je do kosza na kompost, a zamiast tego trafiają do kosza na nigdy nie byłem super udanym kompostownikiem. W tym roku planuję zastosować się do tych wspaniałych wskazówek, jak zrobić kompost naprawdę szybko, a także możemy spróbować wermikompostowania. Nie jestem wystarczająco ambitny, aby wypróbować toaletę kompostową, ale znam wielu ludzi, którzy je kochają! 5. Ponowne użycie i recyklingPonowne użycie i recykling przedmiotów to prawdopodobnie będzie większość naszej strategii zero przetwarzać szklane słoiki do majsterkowania i z tego powodu trzymam w piwnicy kosz czystych słoików. Oszczędza mi to również pieniądze, ponieważ mam słoiki każdej wielkości do różnych projektów. Użyłem mini słoika z dżemem do przechowywania tego masła do ciała DIY Whipped Vanilla Latte ponownie wykorzystywać wiele przedmiotów w naszym domu. Torby papierowe ze sklepu mogą pełnić również rolę papieru do pakowania; pudełka na buty pełnią funkcję magazynu na artykuły rzemieślnicze; plastikowe pojemniki idealnie nadają się do przechowywania koralików i guzików lub mogą być również wykorzystywane w projektach rzemieślniczych. Ponadto wszystkie można poddać recyklingowi i ponownie białe latające owady w domu Przetwarzam, ale nie tak bardzo, jak powinienem. Nasze miasto przetwarza szkło i aluminium, ale nie plastik ani tekturę. Wiem jednak, że mogę zaoszczędzić swój recykling i przewieźć go do centrum recyklingu w jednym mieście. To trochę dodatkowy wysiłek, ale całkowicie masz wskazówki na temat zerowego marnotrawstwa?Jeśli próbujesz również wyeliminować odpady, chętnie skorzystam z twoich wskazówek! Podziel się z nami w komentarzach poniżej.
5 sposobów na latające rzeczy