wigilia w stanach zjednoczonych
30 lat temu Lech Wałęsa wygłosił przemówienie w Kongresie USA. Lech Wałęsa wygłosił przemówienie do połączonych izb Kongresu Stanów Zjednoczonych. Fot. PAP/Reprodukcja. 30 lat temu, 15 listopada 1989 r., Lech Wałęsa wygłosił przemówienie w Kongresie USA. Rozpoczął je od słów „My, naród” zapożyczonych z preambuły
Dwighta D. Eisenhowera”) – główna sieć autostrad w Stanach Zjednoczonych. W języku angielskim słowo highway może odnosić się do autostrad, jak również do innych ważniejszych dróg. Jest to odzwierciedlone w tym, że system ten jest częścią szerszego National Highway System (czyli „Systemu Dróg Krajowych”), który obejmuje
Zobacz czas w innych miastach: Nowy Jork, Toronto, Montreal, Filadelfia, Port-au-Prince, Kingston (Jm), Jacksonville, Kolambus, Indianapolis, Charlotte Zegar Światowy Czas w Europie Czas w Australii Czas w Stanach Zjednoczonych Czas w Kanadzie Czas na Świecie Mapa świata Free Clocks Kontakty
Osoby podróżujące do USA bez wiz muszą posiadać paszport z chipem do odczytu komputerowego oraz uzyskać zezwolenia wjazdu w systemie ESTA, które obecnie kosztuje 21 USD i upoważnia do wielokrotnych podróży przez okres dwóch lat. Podróżni powinni korzystać tylko z oficjalnej strony ESTA “ esta.cbp.dhs.gov ”. Polscy obywatele
Rodzaje wiz do USA obejmują sporą liczbę różnych sytuacji – wymogi mogą być zupełnie inne dla studentów, pracowników tymczasowych czy artystów. Jeśli w przeszłości odmówiono nam wydania wizy, nie możemy wkroczyć na teren USA na podstawie zezwolenia wjazdu. Do najważniejszych typów amerykańskich wiz można zaliczyć B-1/B-2
Sächsische Zeitung Anzeigen Er Sucht Sie. Świąteczne motywy w Polsce i Stanach Zjednoczonych są bardzo zbliżone. Oba kraje łączy także zakupowy szał. Chociaż co roku wielu Amerykanów w okresie Bożego Narodzenia wybiera zagraniczne wakacje, większość rodzin świętuje w tradycyjny sposób. Dowiedz się, jak wyglądają Święta Bożego Narodzenia w USA. Bożonarodzeniowe dekoracje za oceanem Przedświąteczny szał w Stanach Zjednoczonych zaczyna się tuż po Święcie Dziękczynienia, które co roku odbywa się w czwarty czwartek listopada. Wielu Amerykanów już nazajutrz udaje się po bożonarodzeniową choinkę. Drzewko pozostaje przystrojone do 26 grudnia, kiedy to najczęściej znika z domu. Prawdziwym wyróżnikiem Amerykanów są bożonarodzeniowe dekoracje domów. Wewnątrz oprócz choinki królują inne charakterystyczne dla Bożego Narodzenia dekoracje – stroiki, lampki, czerwone skarpety i kokardki, atrapy prezentów i bombki. W ten sposób Amerykanie przystrajają też swoje kominki. Efektowny stroik znajduje się także na drzwiach. Największe wrażenie robią jednak dekoracje zewnętrzne. Dach, fasadę budynku, werandę i drzewa znajdujące się w ogrodzie zdobią niezliczone ilości lampek, które prezentują się naprawdę efektownie po zmroku. Spacer po dzielnicy w okresie świątecznym może być dla przybysza z Europy wspaniałym przeżyciem. Wigilijna kolacja i kolędowanie Większość amerykańskich rodzin nie przykłada natomiast szczególnej uwagi do Wigilii, która w polskiej tradycji stanowi prawdopodobnie najważniejszy dzień Bożego Narodzenia. Niektórzy mieszkańcy USA przygotowują po prostu rodzinną kolację, inni spotykają się w gronie przyjaciół w restauracji. Wieczór bywa czasem wspólnego kolędowania, które nierzadko odbywa się w kościele, jednak tradycja nie ma nic wspólnego z polską pasterką. Prezenty po amerykańsku Dzieci, również te dorosłe, w muszą w odróżnieniu od swoich rówieśników z polski, zaczekać na prezenty do 25 grudnia. Wówczas mogą je znaleźć pod choinką, choć nierzadko czekają one na otwarcie już od kilku dni. W nocy z 24 na 25 grudnia niektóre amerykańskie rodziny zostawiają Świętemu Mikołajowi mleko i ciasteczka. Słodkie wypieki odgrywają zresztą w amerykańskiej świątecznej tradycji szczególną rolę. Podobnie jak inne prezenty handmade (czyli samodzielnie przygotowywane) są zwyczajowo wręczane znajomym i sąsiadom. Pod amerykańską choinką spotkać możemy wiele prezentów – każdy drobiazg jest zapakowany osobno. Kartki z życzeniami Mimo cyfryzacji Amerykanie chętnie wysyłają sobie nawzajem kartki z życzeniami. Często dołączają do nich zdjęcia całej rodziny, choć niekoniecznie muszą mieć one związek z Bożym Narodzeniem. Chodzi o to, by złożyć życzenia bliskim, a jednocześnie podsumować nadchodzący rok. Jeśli chodzi o same życzenia, Amerykanie coraz częściej zamiast zwyczajowego Merry Christmas posługują się zwrotem Happy Holiday Season. Dzieje się tak ze względu na mieszankę kultur i wyznań, którą charakteryzuje się ten kraj. Świąteczne menu w USA Podobnie jak Polacy, Amerykanie spędzają Boże Narodzenie w gronie rodzinnym, nierzadko przemierzając w tym celu wiele kilometrów. Kiedy rodzina spotyka się przy stole, zazwyczaj można na nim znaleźć faszerowanego indyka i pieczoną, podawaną na ciepło (odwrotnie niż w Polsce) szynkę. Popularnym dodatkiem jest piure ziemniaczane, a także dania serwowane z sezonowych warzyw. Desery mają z kolei najczęściej charakter owocowy. Trzeba jednak pamiętać, że w amerykańskiej kuchni, również tej świątecznej występują silne regionalizmy. Po świątecznym obiedzie bądź kolacji Amerykanie często wracają do swoich domów. 26 grudnia to dzień pracy, więc mieszkańcy USA mogą pozazdrościć dodatkowego dnia świętowania Polakom. Pragniesz poznać więcej amerykańskich I brytyjskich zwyczajów, a także doszlifować swój angielski? Zapraszamy na angielski online do Lincoln!
Czas na kolejną odsłonę cyklu Święta w Stanach. Dziś, jeszcze całkiem na świeżo, opowiem Wam trochę o świętach Bożego Narodzenia w USA. Mam nadzieję, że temat przypadnie Wam do gustu! * Mimo, że w Stanach mieszkam już jakiś czas, to jeszcze nie miałam okazji spędzić tu Gwiazdki. Dwa lata temu po raz pierwszy pojechaliśmy razem z Brianem do Polski właśnie w grudniu. Rok temu z powodu moich kłopotów wizowych również spędziliśmy zimę w moim rodzinnym kraju. Od momentu otrzymania mojej wizy wiadomo więc było, że tegoroczne święta spędzimy z pewnością w USA. Raz, że oczekując na zieloną kartę nie mogłam opuścić Stanów (później okazało się, że dokumenty otrzymałam dokładnie w przeddzień Wigilii). A dwa, że rodzinka amerykańska też chciała nacieszyć się nami podczas tego pięknego świątecznego okresu 😉 Mimo, że wiedziałam doskonale, jaki jest plan, to muszę Wam przyznać, że wcale się nie cieszyłam na te pierwsze święta w Stanach! Choć bardzo lubię tu mieszkać i nie marzy mi się powrót do kraju, to święta poza Polską wydawały mi się bardzo smutną perspektywą! Wynikało to zapewne z faktu, że wszystkie święta Bożego Narodzenia spędzałam zawsze w tym samym miejscu, w otoczeniu tych samych osób i cudownej magicznej atmosfery. Wiedziałam, że w Stanach, to już “nie będzie to samo”. Owszem święta w Stanach wyglądają nieco inaczej, ale muszę powiedzieć, że są całkiem fajne! Otoczenie kochanych ludzi tu na miejscu, okazja przeżycia czegoś nowego i możliwość “zjedzenia” Wigilii online z rodzinką w Polsce sprawiły, że moje pierwsze amerykańskie święta spędziłam cudownie. Dekoracje w sklepach Jeśli chodzi o choinki w marketach i dekoracje świąteczne w każdym możliwym miejscu, to zaczyna się to podobnie jak w Polsce bardzo wcześnie. Generalnie powinno się czekać do Święta Dziękczynienia (ostatni czwartek listopada), ale wiadomo, że handel rządzi się swoimi prawami i pierwsze ozdoby świąteczne były w sklepach jeszcze przed Halloween. Ale to właśnie pod koniec listopada w sklepach zaczyna się prawdziwy przedświąteczny szał 🙂 Muszę Wam powiedzieć, że kocham dekoracje świąteczne i najchętniej nie wychodziłabym z tych sklepów 😉 Kupno kolejnego reniferka cieszy mnie bardziej niż nowa sukienka! Niestety ponieważ mieszkamy w mieszkaniu a nie w pięciosypialniowym domu, musiałam nieco studzić swoje zapędy dekoratorskie 😉 Generalnie ozdób świątecznych jest od wyboru do koloru, a sklepy podobnie jak w Polsce prześcigają się w pomysłach na przyciągnięcie klientów. Podobało mi się też to, że praktycznie w każdym sklepie tuż obok niezliczonych alejek z dekoracjami na Boże Narodzenie, była też sekcja z ozdobami na żydowską Hanukkah, która przypada przecież w tym samym czasie. Jeszcze taka ciekawostka. W wielu miejscach, np. w centrach handlowych siedzi sobie św. Mikołaj i fotograf robi zdjęcia. Niby nic nadzwyczajnego, bo w Polsce widziałam też coś takiego w galeriach. Jednak bardzo zaskoczył mnie fakt, że z niektórymi Mikołajami trzeba umawiać się naprawdę duuużo wcześniej. W jednej z atlanckich galerii (dodam, że chyba najdroższej) umawiać na mikołajowe zdjęcia trzeba się już w lipcu/sierpniu, inaczej nie ma co marzyć o zdjęciu ze świętym 😀 Żeby nie było, że ściemniam zajrzyjcie tutaj. Dekorowanie domu W Stanach dom na święta dekoruje się dużo szybciej. O ile w Polsce niektórzy ubierają choinki dopiero kilka dni przed wigilią (a słyszałam, że niektórzy nawet w dzień Wigilii), tak tutaj kompletne dekoracje świąteczne w domach można spotkać już pod koniec listopada. Choinka jest ubierana prawie miesiąc przed świętami, ale i rozbierana… natychmiast po. Nikt nie czeka do Trzech Króli czy żadnej innej daty, tylko zaraz po świętach dekoracje znikają. Gdy wróciliśmy z wakacji w Nowy Rok byliśmy jedynymi osobami na korytarzu, u których nad drzwiach wisiał świąteczny wieniec! Wszyscy już dawno rozprawili się z po-świątecznymi porządkami 😉 Bardzo popularne są świątecznie ozdobione kominki z wiszącymi skarpetami – wygląda to jak typowy obrazek z amerykańskiej książeczki dla dzieci. Oprócz oczywistych dekoracji w środku dekoruje się także domy na zewnątrz. Czasem jadąc w nocy samochodem można poczuć się jak na planie Kevina samego w domu 😉 Oczywiście im bogatsze osiedle (choć to nie reguła), tym piękniejsze dekoracje świąteczne, tony światełek i mnóstwo roboty włożonej w dekorowanie domu. Oprócz niezliczonej ilości światełek popularne są także takie dmuchane postaci. Nieraz są to postacie św. Mikołaja, reniferów czy bałwanków, a czasem postacie z kreskówek. O ile, jednego czy dwa dmuchane stwory jestem w stanie zupełnie zrozumieć, to o tyle zachodzę głowę, co chcą przekazać ludzie, których takich dmuchanych postaci ustawiają sobie kilkanaście, bez żadnego motywu przewodniego, w większości nawet niekoniecznie nawiązującego do zimy czy świąt. Najzabawniejsze, że te stworki są często nadmuchiwane tylko na noc, a w dzień jest z nich spuszczane powietrze i leżą sobie jak takie flaki na trawniku. Ogródek przed domem wygląda wtedy jak pole zużytych prezerwatyw 😀 * Moim faworytem dekoracji świątecznych był sąsiad naszej przyjaciółki. Facet zdobił swoją chatę tak, że nie mogliśmy nie zatrzymać się po drodze i zbierając szczęki z podłogi przez 3 minuty kontemplowaliśmy ten widok! Namiot cyrkowy to nic w porównaniu z tym domem^^ Światełka były w każdym możliwym miejscu i w każdym możliwym kolorze, dmuchanych postaci było co najmniej 30 i to porozstawianych bez żadnego ładu i składu, a wszystko razem migało i zmieniało kolory. Łuna światła była widoczna z daleka! Jak mawia moja Babcia, o gustach się nie dyskutuje, więc nie chcę oceniać wartości estetycznej takiej dekoracji, ale zastanawiam się, jaki to wygenerowało rachunek za prąd? 🙂 Wysyłanie kartek W Polsce pokolenie moich rodziców kultywowało tradycję wysyłania kartek świątecznych, ale osoby młodsze często nie kontynuowały tego zwyczaju, wysyłając zamiast tego smsy czy życzenia na Facebooku. Przyznam szczerze, że ja również nie przywiązywałam do tego wagi i byłam zaskoczona, że tutaj wciąż ta tradycja jest w pełnym rozkwicie. Częściej niż ze zwykłymi można spotkać się z spersonalizowanymi kartkami świątecznymi, zrobionymi ze zdjęcia rodziny. Bardzo mi się taki pomysł spodobał i również zamówiłam personalizowane kartki świąteczne z naszym świątecznym zdjęciem. W końcu to były oficjalnie nasze pierwsze małżeńskie święta 🙂 Otrzymane kartki rozwiesza się przed świętami w widocznym miejscu – na tablicy magnetycznej czy specjalnym “drzewku”. Było mi miło widząc kartkę od nas u teściów czy przyjaciół 🙂 Tradycje i zwyczaje Jeśli chodzi o zwyczaje i tradycje świąteczne to Polska bije Stany na głowę. Tutaj nie ma wspólnego pieczenia pierników, dzielenia się opłatkiem, nie ma 12 potraw ani miejsca dla bezdomnego wędrowca przy wigilijnym stole. Być może uznacie, że jestem trochę staroświecka, ale ja bardzo lubię te zwyczaje i uważam, że mają w sobie wiele uroku. Nie zaobserwowałam tutaj ani nic podobnego, ani innego co wzbudziłoby moje zaciekawienie. Gdy jeszcze mieszkałam z moją host rodziną, spodobał mi się natomiast elf występujący w roli pomocnika świętego Mikołaja i obserwujący dzieci przez cały grudzień. Elf co noc zmieniał swoje położenie (szukanie elfa było pierwszą czynnością rano), czasami zostawiał jakieś miłe liściki dla dzieci lub coś słodkiego. Świętowanie Po pierwsze – w Stanach świętuje się krócej. Główne świętowanie z uroczystym obiadem przypada na 25 grudnia, czyli na sam dzień Bożego Narodzenia, a nie na Wigilię jak u nas. Niektórzy dodatkowo świętują w Wigilię, dla innych to po prostu wieczór przed świętami. Natomiast 26 grudnia to już zupełnie normalny dzień roboczy – jak mawia mój teść – dzień na zwrot wszystkich nieudanych prezentów 😉 Swoją drogą, prezenty najczęściej rozpakowuje się w Boże Narodzenie od rana. Po drugie – święta nie kręcą się wokół jedzenia 😉 Przygotowuje się duuuużo mniej jedzenia i duuuużo mniej siedzi się przy stole. Owszem, jest świąteczny obiad, po obiedzie jakieś ciasto, ale to by było na tyle. Jak pokazałam amerykańskiej rodzince zdjęcia polskiej wigilii to byli w szoku. “Gdzie Wy to wszystko ZAMAWIACIE?”- zapytali 🙂 Jeśli chodzi o jedzenie świąteczne w Stanach, to mnie bardzo przypominało ono to, serwowane na Święto Dziękczynienia (czytaj tutaj), czyli obowiązkowo indyk lub/i szynka, do tego jakaś zapiekanka, warzywa plus coś innego w zależności od upodobań rodziny. Często sporo rzeczy jest zamawianych z restauracji/supermarketu. Po trzecie, co zapewne jest powiązane z punktem pierwszym i drugim, dużo mniej czasu spędza się na przygotowaniu świąt, a więcej czasu z rodziną. Ponieważ nikt nie ma na głowie przygotowania ogromnej ilości potraw, dom udekorowany jest dużo wcześniej – przedświąteczny czas spędza się zupełnie inaczej. Wspólne układanie puzzli, kino, spacer z rodziną oraz rodzinne gry. Przyznam, że to akurat mi się bardzo podoba! Nasze święta’16 To były nasze pierwsze święta w Stanach, pierwsze jako małżeństwo a trzecie razem. Nie było zupełnie “po amerykańsku”, bo nutka polska też się pojawiła. Nasze świętowanie podzieliliśmy na trzy etapy. Pierwsza była “wigilia online” z polską rodzinką, o godzinie 11 naszego czasu, czyli w porze naszego śniadania 😉 Przygotowałam na nią barszcz i zamówiłam uszka. Są to dania, które z wigilijnego stołu zarówno ja jak i mój mąż lubimy najbardziej. Był nawet opłatek (ponieważ to nie tradycja tutaj, zamówiłam go online w Polskim sklepie wraz z uszkami) i wspólne świąteczne selfie! Następna część odbyła się tego samego dnia w domu teściów, w tym wypadku ojca mojego męża i jego żony. Najpierw pojechaliśmy z nimi do ich kościoła baptystycznego, w którym ja osobiście nie byłam nigdy wcześniej. Muszę Wam powiedzieć, że byłam pod wrażeniem. Oprawa całej mszy była świetna i bardzo uroczysta. Śpiewał chór i soliści, a świąteczne pieśni w ich wykonaniu były naprawdę genialne. Podobała mi też opcja rozdania wszystkim świeczek, zgaszenia światła i wspólnego zaśpiewania Cichej Nocy – stworzyło to niesamowity nastrój. Po kościele u teściów zebrało się 15 osób i spędziliśmy super czas grając wspólnie w różne gry. Wieczorem (koło 19) podano obiadokolacja wigilijna. Zaserwowano między innymi indyka, szynkę, zapiekankę cukiniową, nadziewane jajka i jakieś sałatki. Kolacja była w formie bufetu szwedzkiego. Wzięłam ze sobą barszcz i uszka i potrawa ta wywołała furorę. Jeszcze następnego dnia pisali, że “zupa z buraków” była najlepsza 😉 Ostatnia cześć, a zarazem ta która jest tutaj najmocniej kultywowana, to świąteczny obiad w domu matki mojego męża. Tym razem pojechaliśmy tam już o godzinie 14 i do stołu zasiedliśmy koło 15. Na stole królował indyk z nadzieniem, puree ze słodkich ziemniaków i zapiekanka z brokułami i ryżem. Dla nas świętowania było już zdecydowanie wystarczająco, bo prosto z obiadu pojechaliśmy na lotnisko 😉 * Podsumowując, mimo, że obawiałam się nieco tych świąt, to spędziłam je w bardzo miły sposób. Oprócz oczywistego – czyli braku możliwości przytulenia najbliższych, brakowało mi nieco wspólnego pieczenia i polskich wypieków. Podobało mi się za to, że tutaj ludzie mają więcej luzu i nie przywiązują takiej wagi do gotowania ogromnej ilości jedzenia i nie spędzają całych świąt przy stole. Generalnie to obojętnie na którym kontynencie ale uwielbiam Święta <3
Przejdź do zawartości Święta Bożego Narodzenia w USA Święta Bożego Narodzenia w USA Większość bożonarodzeniowych tradycji i obrządków praktykowanych w Stanach Zjednoczonych przybyła do tego kraju z Europy, wraz z pierwszym osadnikami z, między innymi, Anglii, Niemiec, Hiszpanii i Holandii. Z biegiem czasu, oczywiście, święta Bożego Narodzenia w USA nabrały odrębnego, własnego charakteru: „nowy” kraj, budując na tradycjach ze Starego Kontynentu, wytworzył własne zwyczaje. Wpłynęła na nie w znacznym stopniu wieloetniczność społeczeństwa amerykańskiego. Pomimo iż Boże Narodzenie wywodzi się z tradycji chrześcijańskiej, jest specjalnym czasem także dla innych religii, jak również dla świeckie części społeczeństwa. Święta Bożego Narodzenia w USA to jedna z najważniejszych celebracji w roku. Społeczność żydowska świętuje w zbliżonym okresie Chanukę, wielu Amerykanów afrykańskiego pochodzenia zaś Kwanzę. Choć obydwa święta z Bożym Narodzeniem nie mają nic wspólnego, nadają świątecznemu okresowi bardziej uniwersalnego charakteru. Amerykanie, w duchu politycznej poprawności i inkluzywności mają tendencję do składanie sobie raczej świeckich życzeń „Wesołych Świąt” / „Happy Holidays” nie precyzując, jakiego święta dokładnie one dotyczą. Jak obchodzone są Święta Bożego Narodzenia w USA? 24 grudnia wiele amerykańskich rodzin spotyka się na świąteczny obiad, choć główne obchody święta mają miejsce dnia następnego Poranek 25 grudnia przeznaczony jest na otwieranie, jeszcze w piżamach, prezentów zostawionych przez Św. Mikołaja pod choinką Przy kominku tradycyjnie wywieszane są bożonarodzeniowe skarpety, po jednej dla każdego członka rodziny, w których Św. Mikołaj zostawić może także podarunki Do najważniejszych dań bożonarodzeniowego obiadu zaliczają się pieczony indyk, kaczka oraz szynka Nieodłącznym elementem obchodów Bożego Narodzenia w Stanach Zjednoczonych są bogate dekoracje, wewnątrz, ale także i na zewnątrz domów. Boże Narodzenie USA – dekoracje i choinka Amerykańskie domostwa przystrajają się świątecznie często już na przełomie listopada i grudnia, zaraz po Święcie Dziękczynienia, lub na początku grudnia. Głównym elementem bożonarodzeniowych dekoracji jest oczywiście choinka. Popularne są także świąteczne skarpety, dekoracyjne wieńce, czerwono-zielone girlandy, migające światełka, renifery ciągnące sanie, bałwany i sztuczny śnieg. Znaleźć je można zarówno zewnątrz, jak i na dworze. Wielu mieszkańców przedmieść konkuruje wręcz ze sobą, kto przystroi dom w najbardziej ekstrawagancki sposób. Fasady wielu domów i trawniki przed nimi zamieniają się często w prawdziwy pokaz mieniących się wszystkimi kolorami świateł, a często także dźwięku. Amerykanie nie oszczędzają na dekoracjach świątecznych. Wigilia a Boże Narodzenie w USA W USA, Wigilia, jaką znamy z Polski, obchodzona jest w zasadzie tylko w rodzinach o silnych korzeniach polskich, czy też pochodzących z innych krajów Centralnej i Wschodniej Europy. Dość popularny jest za to zwyczaj zbierania się na świąteczny lunch jeszcze 24 grudnia, zarówno przez rodziny, jak i grupy przyjaciół, czy kolegów z pracy. Wieczór w wigilię Bożego Narodzenia wykorzystywany jest na przygotowania do wystawnego posiłku następnego dnia. Osoby religijne często wyprawiają się także wówczas do kościoła. Bożonarodzeniowa pieczeń z indyka wymaga długich przygotowań. Małe dzieci zazwyczaj kładą się wcześnie spać, aby obudzić się jak najwcześniej następnego dnia i otworzyć prezenty. Co Amerykanie jedzą w Boże Narodzenie? Piekarnik jest najczęściej używanym elementem kuchennego wyposażenia w święta Bożego Narodzenia. Niezbędny jest on do przygotowania tradycyjnego pieczonego indyka, kaczki, czy też szynki, ale także wielu świątecznych deserów, ciast i tart i ciasteczek imbirowych. Warto zauważyć, potrawy bożonarodzeniowe w USA zbliżone są w znacznym stopniu do tych, spożywanych miesiąc wcześniej podczas obiadu z okazji Święta Dziękczynienia. W obydwu przypadkach pieczone mięsiwa serwowane są z sosem żurawinowym i przystawkami takimi jak puree ze słodkich ziemniaków, pieczonymi warzywami, brukselką, zieloną fasolką oraz chlebem kukurydzianym. W drugiej odsłonie po Thanksgiving pojawia się także tarta dyniowa (pumpkin pie), tarta jabłkowa, tarta z orzechów pekan, czy uniwersalne i ponadczasowe brownies. Tradycyjnym bożonarodzeniowym napojem jest egg nog, rodzaj ajerkoniaku oraz wino grzane z przyprawami. Gdzie do USA na święta? Zimowe wypady do Stanów Zjednoczonych stają się coraz popularniejsze, zwłaszcza w kontekście zniesienia obowiązku wizowego dla Polaków. Pandemia wirusa SARS-CoV-2 nie pozwoliła się co prawda długo cieszyć ułatwieniami dla osób podróżujących turystycznie do USA, oczekiwać można jednak, iż w miarę normowania się sytuacji, Stany staną się ponownie przystępne dla turystów z Polski. Popularnym celem zimowych wyjazdów do USA dla Europejczyków, zwłaszcza tych, których nie rozpieszcza srogi klimat zimowych miesięcy, są tradycyjnie ciepłe, niezależnie od pory roku, stany, a szczególnie Floryda. W Słonecznym Stanie, The Sunshine State, nawet w najchłodniejszych okresach temperatura rzadko spada poniżej 17-18 C. Ciepły Prąd Zatokowy gwarantuje ciepłą, stabilną pogodę pozwalającą cieszyć się przepięknymi plażami Florydy nawet w grudniu. Dowiedz się więcej na temat klimatu Florydy. Zupełnie innych atrakcji dostarczy grudniowa wyprawa do Nowego Jorku. Pozwoli ona podziwiać to miasto w zimowej odsłonie, wyjątkowo przytulne pod śnieżną pierzynką, a jednocześnie przepełnione przedświąteczną radością, śmiechem dzieci ślizgających się na miejskich lodowiskach i śpiewem ulicznych kolędników. Czytaj więcej na temat Bożego Narodzenia w Nowym Jorku. Znajdź inne sugestie zimowych destynacji w USA na USAToday. Artykuły powiązane: Święta w USA. Page load link Przejdź do góry
Opublikowano: 2018-04-01 13:53:53+02:00 Dział: Świat Świat opublikowano: 2018-04-01 13:53:53+02:00 zdj, ilustracyjne / autor: Pixabay Kościół katolicki w Stanach Zjednoczonych przyjął tysiące nowych wiernych w Wigilię Paschalną. 85 z prawie 200 diecezji zgłosiło swoich kandydatów. Łącznie było ich ponad 30 tys. Zostać katolikiem można w każdym czasie, aczkolwiek Wigilia Paschalna, jako czas przejścia Chrystusa ze śmierci do życia, jest sposobnym momentem, by tego dokonać. Nieochrzczeni katechumeni przyjmują chrzest, bierzmowanie i komunię świętą. W pełną komunię z Kościołem zostają włączeni również chrześcijanie innych wyznań. W ich gronie jest Karrie Johnson, pochodząca z diecezji San Diego, która po regularnym uczestniczeniu w życiu jednego z Kościołów protestanckich odkryła, że Bóg prowadzi ją w stronę Kościoła katolickiego. Opowiada, że po tym, jak pierwszy raz uczestniczyła w Eucharystii głęboko odczuła, że jest naprawdę w domu. ak/KAI Publikacja dostępna na stronie:
Odpowiedzi EKSPERTSH0UT odpowiedział(a) o 18:48 @Arcado Nie wiem czy mam sie smiac czy plakac z tego co napisales. Bo w Polsce nie ma grubasow ktorzy jedza co moga jakby mogli to by caly sklep miesny do potraw,nie ma tak jak w tradycji Polskiej ze tutaj jest 12 potraw. Pamietaj o tym ze w USA religia nie jest az tak wazna jak w Polsce i ze nie uczy jej sie w szkolach. Kazdy czlowiek ma inne tradycje , inna kulture . Potrawy naprawde sa inne w zaleznosci od stanu. Przewaznie to jest to samo co na Thanksgiving. Pieczony indyk, sos z zurawin , ciasto z dyni oraz z jablka , pecan pie , sweet potato pie , jakies tam napoje. Arcado odpowiedział(a) o 16:10 Wydaję mi się, że główne danie to potrójny Hamburger z dodatkiem ketchupa, cheesburger, oczywiście duże frytki i szejki . Zupa oczywiście rosół z piersią kurczaka. Napój to chyba coca cola light (Amerykanie mają Nadwagę! LOL (kto by pomyślał)). Często także jedzą sałatę z boczkiem w polewie wołowej, który popijają markowym winem Jabol o smaku marcepanowym. Uważasz, że ktoś się myli? lub
wigilia w stanach zjednoczonych